Jak zrobić sobie fajne życie i wrócić do powakacyjnej rzeczywistości?

#Jak to?

Koniec wakacji bywa czasem nostalgii. Bo latem żyje się jakby wolniej, oddycha jakby głębiej i wstaje jakoś przyjemniej. Bo latem jest miejsce na refleksję, gdzieś pomiędzy wycieczką do lasu, a spacerem piaszczystą plażą ku zachodzącemu słońcu. Z wiatrem we włosach, ciepłym promieniem na czole i gofrem z bitą śmietaną w dłoni. Jest luz. Aż nagle człowiek sobie uświadamia, że wakacje się kończą. Dzieci wracają do szkoły i w drodze do pracy mija się maluchów z tornistrami. Upalne lato znika, a jego miejsce zajmuje poranny chłód. Robi się coraz ciemniej, a w telewizji bombardują serialami i nowymi edycjami przeróżnych programów. Co z tym zrobić? Co zrobić, żeby i tak było fajnie?

#Poznaj Kasię.

Styczeń.
– Jeszcze tylko 43 dni i wyjazd w góry! Jakoś przepękam i wtedy to już będzie super!

Marzec.
– Jak ten czas szybko minął! Znów tylko ta praca i praca… masakra.

Kwiecień.
– Co prawda, już po Wielkanocy, ale niebawem majówka- byle szybko zleciało!

Czerwiec.
– Jestem już taka zmęczona, wciąż tylko praca, dom, praca… a urlop dopiero w sierpniu!

Kasia wciąż na coś czeka, a życie ucieka. I zmyka tak szybko jakby je goniło stado wściekłych pszczół.

#A Ty?

Nie wydaje Ci się, że też wciąż na coś czekasz? Na wakacje, na awans, na większe szczęście i lepsze jutro. Na to, że będziesz ładniejsza, mądrzejsza, chudsza? I nic z tym nie robisz. Po prostu czekasz.

„Moim celem jest stworzenie życia, od którego nie będę potrzebował wakacji”

Rob Hill.

A gdyby tak spróbować? Nie czekać, nie planować zbyt wiele- tylko działać. Działać, żeby być ładniejszym i mądrzejszym i bardziej szczęśliwym. (Jeśli się tego chce).

#Czas i tak minie.

Ja uwielbiam anegdotę Jacka Walkiewicza, który opowiada o człowieku, który miał 58 lat i robił doktorat. I ktoś go zapytał ile on będzie miał lat jak skończy ten doktorat. Mężczyzna odpowiedział, że 62, po czym usłyszał – i po co Ci to? 62 lata i doktorat. I na to odpowiedział pytaniem- a jak nie będę robił doktoratu to nie będę miał 62 lata?

I to nie jest tak, że liczy się wiek czy czas. Liczy się DECYZJA- tak, chcę, robię! Brak czasu to tylko wymówka. Każdy z nas ma do dyspozycji 168 h w tygodniu i ma też prawo podjąć decyzję jak z tego czasu skorzysta i czy wybierze rzeczy naprawdę dla siebie ważne.

#To Ty ustalasz standardy.

Jeden lubi jeździć z otwartym oknem w upale i wystawiać łokieć światu. Inni wolą włączyć klimę i delektować się jazdą. Zdarza się taką przyjemność odchorować, ale taka była  decyzja. Każdy ma swoje standardy. Każdy ma swoje wartości, cele, marzenia, misję do wypełnienia i wybór czy tę misję wypełnić chce.

„Wasz czas jest ograniczony, więc nie marnujcie go, żyjąc cudzym życiem. Nie wpadajcie w pułapkę dogmatów, żyjąc poglądami innych ludzi. Nie pozwólcie, żeby hałas cudzych opinii zagłuszył wasz własny wewnętrzny głos. I najważniejsze – miejcie odwagę kierować się sercem i intuicją.”

Steve Jobs

#To jak zrobić sobie fajne życie?
  1. Opracuj plan– ustal czy jest coś takiego co chcesz zmienić. Może tkwisz w złych relacjach, które zamiast Cię rozwijać, ciągną Cię w dół. Niby mówi się, że kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. Ale może być też taka opcja, że kto dołki kopie, ten ma dobrą łopatę albo kopie, bo chce być na topie i tylko czyha, aż wpadniesz. Takie relacje warto uciąć. Razem z rozdwojonymi końcówkami.
  2. Zdecyduj co jest dla Ciebie ważne.- Jakie są Twoje priorytety? (Tu pisałam, jak je ustalić). Co chcesz robić? Co sprawia Ci przyjemność? I rób to. Skończ z prokrastynacją (odwlekaniem wszystkiego na później, na jutro, na kiedyś) i efektywnie spędzaj czas wolny. Ja np. jadąc autem często słucham podcastów i mam takie poczucie, że nie marnuję czasu. Uczę się czegoś przy okazji. Po prostu nie szukaj wymówek i angażuj się w to co uważasz, że warto się angażować.
  3. Eliminuj to co Cię wkurza.– Bo po co robić coś co Cię wkurza? I narzekać, że wkurza, że nie tak i ojej. Jeśli naprawdę Cię wkurza- znajdziesz sposób.
  4. Miej odwagę spełniać marzenia. Bo je masz. I one nie są tak dla mienia. Doświadczaj. Czuj. I bądź z siebie dumnym. Ale tak, żeby ta duma wynikała z jakiegoś wartego jej powodu 😉.

Pewnie nie chcesz być jednym z wielu, który nawet nie próbował robić w życiu tego, po co to życie dostał. Ja totalnie lubię cytat Pana od piramidy potrzeb, cytat A. Maslowa; „Muzyk musi tworzyć muzykę, malarz musi malować, a pisarz musi pisać, jeśli chce zachować pełen spokój sam ze sobą. Czym człowiek może być, tym musi być”.

Życie bez ciągłego czekania na lepszy świat jest fajne.

Może pomyślisz nad tym, jak chcesz żeby Twoje życie wyglądało za rok? I jaki pierwszy krok możesz zrobić nawet jutro, żeby się do tej wizji zbliżyć. 😊

Zapraszam do działania!