Multipotencjał. Czy bycie od wszystkiego jest byciem do niczego?

Kim zostaniesz w przyszłości?

Kim chcesz zostać kiedy dorośniesz?”- magiczna moc podpowiada mi, że przynajmniej raz w życiu przyszło Ci zmierzyć się z tym pytaniem. Baa, wielu osobom spędziło ono przysłowiowy sen z powiek. No bo co odpowiedzieć, jeśli nie wiemy?

Czasami nie mamy na siebie pomysłu, a czasami mamy ich 101 (nie, nie dalmatyńczyków) i nie wiemy co wybrać. Jeśli go nie mamy- szukajmy. Jeśli mamy zbyt wiele… co wtedy?

W liceum dostajemy same piątki i szóstki, a nasze zainteresowania są rozległe i nie mieszczą się na liście długiej jak jamnik. Człowiek wszechstronny. Człowiek renesansu. Polski jest okej, języki obce super, matematyka genialna i chemia też przyjemna. Koleżanki opowiadają rozpromienione jak to jedna zostanie lekarzem, kolejna marzy o byciu prokuratorem, a jeszcze innej śni się własny gabinet terapeutyczny.

A Ty? Może spróbujesz sił na filologii i będziesz przekazywać wiedzę innym, może jednak coś biznesowego. Kto wie czy w przyszłości nie będziesz zarządzać własnym interesem? Może dziennikarstwo, a może politechnika?

Bycie od wszystkiego jest byciem do niczego?

Ludzie tak mawiają. Skoro lubisz wszystko- to w niczym nie jesteś odpowiednio dobra/y. Ale czy na pewno? Czy można mieć tylko jedno zainteresowanie, które pochłania bez reszty i tylko jeden jedyny pomysł na życie? Czy w innym przypadku z człowiekiem jest coś nie tak i nigdy nie odnajdzie swojej drogi? Nic bardziej mylnego! Co byłoby z ludźmi, którzy mają wiele zainteresowań? Rozwijają je w niesamowitym tempie z wielkim zaangażowaniem i ciepłym światełkiem w oczach? Opanują coś całkiem solidnie i potem odkładają to na drugi plan, bo trochę się znudzili i pojawiło się coś nowego, fascynującego! Ale przecież nie zapominają czego nauczyli się kiedyś. Nie gubią doświadczeń i lekcji, które otrzymali. Wręcz przeciwnie- gromadzą je.
Tylko co z karierą? Stabilizacją? Czego się wtedy złapać? Jakoś na życie zarobić trzeba, bo jedzenie jest spoko i deszcz czasem pada, więc fajnie mieć swój kąt.

Tak nam robią.
Czy robię coś nie tak?

Powiedzmy to TVNowsko. 3 razy nie. Definitywnie i ostatecznie 😉 . Warto zmienić myślenie- czasem trochę, czasem bardzo. Świat przyzwyczaił nas do szufladkowania. Ja prawnik. Ja psycholog. Ja sprzedawca. Ludzie wierzą, że dobrze jest wiedzieć kim chce się być w przyszłości i świetnie jeśli jest to konkretne zajęcie. Fajnie jest wiedzieć. Fajnie jest się czuć dobrze ze swoim wyborem. Ale fajnie jest też interesować się wieloma rzeczami, a potem łączyć wiedzę i doświadczenia, i tworzyć coś wyjątkowego. Bo przecież może wystąpić ja psycholog- twórca skrzypiec. Ja księgowy- pisarz. Ja sprzedawca szkoleń- projektant maskotek dla dzieci. Multipotencjał. Moim zdaniem to super sprawa. Sam potencjał jest już ekstra, a multi to już ekstra do sześcianu. 😀

Czy to o mnie?

Są na to duże (takie XXL) szanse, jeśli przez sporą część artykułu w głowie świtała Ci myśl- tak właśnie mam. Osoby z multipotencjałem, (które nie wiedzą o tym, że go posiadają) często przeżywają konflikt ja-ja-rodzina-świat. Bo świat oczekuje deklaracji, specjalizacji, podczas gdy to wcale nie jest takie proste. I jest poród, a dokładnie rodzi się frustracja.

Jeśli poza tym konfliktem pasjonujesz się wieloma rzeczami i nie wiesz, która z tych pasji jest najważniejsza, nie chcesz wybierać jednej, konkretnej ścieżki- szanse, że multipotencjał dotyczy Ciebie wzrastają. Jesteś ciekawy świata i zagłębiasz się z wielkim zaangażowaniem w różne dziedziny, tak bardzo, że stajesz się ich psychofanem, a  potem jesteś już na naprawdę wysokim poziomie i wtedy zaczynasz się nudzić. Szybko znajdujesz coś zupełnie nowego. Fascynującego! I znowu się wkręcasz. Historia się powtarza i powtarza…

Mam tę moc?

Multipotencjał lubi rozdawać prezenty i bardzo często obdarowuje fajnymi mocami. Przykłady? Elastyczność, łatwość adaptowania się, dostrzeganie prawidłowości, których inni nie zauważają, zdolność syntetyzowania pomysłów i szybkie uczenie się. Uczenie się, które jest nagrodą dla mózgu. Muticiekawość świata, która wskazuje nowe sposoby patrzenia na rzeczywistość. Brzmi jak powód do dumy, prawda?

Działanie jest najlepszym co możesz zrobić.

Łącz pasje, pomysły, dziel się swoim spojrzeniem na świat. Rozwijaj się, jeśli tylko tego potrzebujesz! I ciesz się, bo multipotencjał daje Ci mnóstwo świetnych zasobów, które możesz naprawdę dobrze wykorzystać. Masz szansę wpaść na innowacyjny pomysł łącząc wiedzę i doświadczenia z różnych dziedzin. A jeśli ktoś będzie kręcił nosem, przypomnij sobie słowa Steve’a Jobsa

„Wasz czas jest ograniczony, więc nie marnujcie go, żyjąc cudzym życiem. Nie wpadajcie w pułapkę dogmatów, żyjąc poglądami innych ludzi. Nie pozwólcie, żeby hałas cudzych opinii zagłuszył wasz własny wewnętrzny głos. I najważniejsze – miejcie odwagę kierować się sercem i intuicją”.

I pamiętaj, że Twoja harmonia to Twoja harmonia. Każdy ma swoją ;-).


TED Talk Emilie Wapnick na temat multipotencjału KLIK.

Zapraszam do działania!