Jak dobrze skończyć i zacząć rok?

Cyklicznie.

Rok temu. Końcówka grudnia. Pamiętasz? Miałaś/eś cele, postanowienia i szalenie optymistyczne nastawienie. „Będę fit. Przeczytam 52 książki. Pojadę na zagraniczne wakacje. Będę się mniej spieszyć. Osiągnę to i tamto, i jeszcze.” Ten rok będzie lepszy. W 2018 będę wymiatać. Wymiatałaś/ wymiatałeś? Co możesz powiedzieć o swojej osiemnastce?

Dlaczego postanowienia nie działają?

Tak się nam w głowach dziwnie ubździło, że nowe życie można zacząć od poniedziałku, od nowego miesiąca, a najlepiej to od nowego roku. Zostawiam wszystko, palę mosty. Nie ma przeszłości- gruba kreska i stara ja/nowa ja. I to są kompletnie różne osoby. Otóż nie są. Ty to Ty. Z całą swoją przeszłością, bagażem doświadczeń, sukcesami, porażkami, zaletami i wadami. I jeszcze trochę tego można pozbierać. W każdym razie wszyscy jeszcze niedawno byliśmy karpiami, pierogami i sernikami (*w myśl powiedzenia jesteś tym co jesz).

Jest 5 takich głównych powodów, które sprawiają, że nasze postanowienia noworoczne nie działają i to nawet nie jest tak, że my jesteśmy totalnie leniwi i to dlatego. W skrócie:

  1. Ogarnia Cię przesadny optymizm. Bo nagle z dnia na dzień chcesz zmienić całe swoje życie. I myślisz, że wszystko się uda i zrobisz to bez najmniejszej kropli potu na czole. Bo tak  założyłaś/eś. I stawiasz sobie ambitne cele, bo przecież jesteś ambitnym człowiekiem.
  2. Niestety nie masz żadnego planu ani konkretów. Te cele w napadzie optymizmu są totalnie niekonkretne. Będę biegać. Będę wstawać wcześniej. Ale biegać- od kiedy? W jakiej porze dnia? Od jakiego dystansu zacznę? Czy mam dobre buty? A co ze wstawaniem? Wcześniej, czyli o której? A co, jeśli nie uda mi się raz i drugi?
  3. Polegasz po pierwszej wpadce. Czyli możliwe, że już na starcie stycznia. Nie uda Ci się raz i dupa, bo przecież nie zrealizowałaś/eś postanowienia i teraz to już nic nie ma sensu nie.
  4. Nie ustalasz strategii do wdrożenia w razie wystąpienia niepowodzeń. I właśnie dlatego możesz kuleć już na starcie stycznia. Bo jakaś tam porażka nie przekreśla całego celu. Po drodze pojawi się wiele niepowodzeń, ale one naprawdę niczego nie kasują.
  5. Ignorujesz przeszłość i nie wyciągasz wniosków. Tym samym nie możesz właściwie budować niczego nowego. Plan to 70% sukcesu. Żeby plan prowadził do zwycięstwa musi rezonować z rzeczywistością. Nie ma grubej krechy i podziału na stare nudne życie i nowa genialna egzystencja. Żeby dobrze zaplanować przyszłość warto dobrze przeanalizować wszystko co już było i zastanowić się co uśmiercić, a co zabrać ze sobą- jakie zasoby będą mi potrzebne, żeby było jak chcę.

 Seria pytań, które dobrze zadać sobie przed końcem roku.

Przygotowałam dla Ciebie listę naprawdę wartościowych pytań. Usiądź. Weź kawę/ herbatę, opcjonalnie sernik, jeśli został po świętach i zadaj sobie te pytania. Odpowiedz szczerze przed sobą. Bez oceniania, fakty. Po prostu. #CzasStart

  1. Z czego jesteś zadowolona/y? (dumna/y, co było ok?)
    Wypisz wszystko,  co sprawiło, że czułaś/eś zadowolenie z siebie. Może udało Ci się ugotować coś świetnego? Nauczyłaś/eś się nowego języka? Pomogłaś/eś komuś? Zdziwisz się jak tego wiele 😉
  2. Co się udało? (lista + przy każdym na ile procent to się udało). Dzięki czemu to się udało? Co dzięki temu zyskałam/em?
    No właśnie. Procenty. Bo to, że coś nie udało się na 100% nie oznacza, że nie udało się wcale. Zastanów się dobrze.
  3. Co było nie ok?
    Wszystko przez co czułaś/eś się źle.
  4. 4. Czy kierowałaś/eś się tym co Ty chciałaś/eś czy tym co chcieli inni?
    Na którym miejscu stawiałaś/eś siebie?
  5. Czy zrealizowałaś/eś chociaż jedno marzenie?
    Piękna sprawa! Pochwalisz się?
  6. Co zrealizowałaś/eś(z rzeczy zaplanowanych na koniec 2017)? Co Ci pomagało?
    Przy założeniu, że rok temu wypisałaś/eś sobie jakieś cele- powiedzmy, że było ich dużo, ale jest ta lepsza część, którą ogarnęłaś/ogarnąłeś!
  7. Czego nie udało Ci się zrealizować? Co Ci przeszkadzało?
    Czy chciałabyś/chciałbyś te przeszkody wyeliminować?
  8. Co chcesz zostawić w 2018?
    Koniec- historia. Coś możesz zostawić za kreską.
  9. Co chcesz zabrać do kolejnego roku?
    Bo było fajne, warto to rozwijać, pomaga.
  10. Na co miałaś/eś czas? (przynajmniej 5)
    Na czytanie? Może na seriale? Bieganie? Coś dla swojego rozwoju!
  11. Na co nie miałaś/eś czasu, a chciałaś/eś go mieć?
    Bo niby było ważne, ale jakoś wymówki odważyły się szczekać.
  12. Czym się martwiłaś/eś
    Martwienie do niczego nie prowadzi, ale jakoś tak czasem ciężko człowiekowi.
  13. Czego nowego się nauczyłeś/aś?
    Może gry na instrumencie? Obsługi nowego programu?
  14. Czy spędziłaś/eś odpowiednią ilość czasu z ludźmi, którym czas chciałaś/eś poświęcić?
    Bo fajnie być zadowolonym ze swoich relacji, a o te relacje trzeba dbać.
  15. Czy byłaś szczęśliwa/y?
    Tak? Super! Tak trzymaj! A może są jakieś przeszkody? Może można je usunąć?
Mamy oczy z przodu głowy. Zajmijmy się tym co będzie.

To jaki ma być Twój 2019? Znowu mam dla Ciebie kilka pytań. Pytania są fajne. Umożliwiają otrzymanie świetnych odpowiedzi. Jeśli masz odpowiedzi wiesz dokąd idziesz i możesz planować. Spontan jest ok,  ale taki w granicach. Kto nie planuje, ten planuje porażkę.

Na początek pomyśl nad słowami kluczami, które będą towarzyszyć Ci w kolejnym roku. Mogą to być wartości, motywujące hasła, czasowniki. Coś co będzie Cię otaczać.

Wypisz 10 rzeczy, które bardzo chcesz zrobić w 2019. Stwórz też listę 5, które możesz chcieć zrobić, ale nie jest to konieczne.

Wybierz sobie jeden cel, który naprawdę chcesz osiągnąć i pomyśl co może Cię do niego przybliżyć. Niech będzie konkretny, ambitny i możliwy do zmierzenia.

A na koniec zapytaj siebie- kim chcę być? I jakie nawyki pozwolą mi to osiągnąć?

Bo to nie jest tak, że zrealizuje się samo. Codziennie pracujemy na efekt, który chcemy otrzymać i który widzą inni. Podejmując decyzję płacisz za swoją przyszłość. 10 razy zrezygnujesz z imprezy na rzecz pracy, żeby wyjechać na świetne zagraniczne wakacje. 5 razy odmówisz weekendowego wypadu na rzecz treningu, który ukształtuje Twój charakter i pozwoli spełnić marzenie o maratonie. Przyłożysz się każdego dnia trochę bardziej niż otaczający Cię świat na rzecz pięknej przyszłości. Nie da się być osobą oczytaną bez czytania książek. Nie da się mówić świetnie w obcych językach bez spędzenia czasu nad nauką. To gdzie jesteś teraz i gdzie będziesz jutro to suma Twoich wyborów.

Wybieraj tak, żebyś zawsze był/a w zgodzie z sobą i czuł/a spokój. Fajnie uśmiechnąć się do odbicia w lustrze- z beztroską 😉

PS. Gdybyś chciał/a pobyć trochę dłużej z pytaniami w separacji od komputera czy telefonu- przygotowałam dla Ciebie 15 pytań, z którymi podsumujesz rok (jest tam fajny renifer) 🙂 Korzystaj!

Zapraszam do działania!